Recenzja książki „Ukryty geniusz zwierząt”
Nawet wśród ludzi - gatunku nazywanego „koroną stworzenia” są nieprzeciętnie mądrzy jak Albert Einstein i ci, których hm… intelekt jest głęboko ukryty. Nie inaczej jest wśród zwierząt.
Książka Kathariny Jakob „Ukryty geniusz zwierząt” odsłania przed nami zaskakujące często efekty badań naukowych, ale i anegdotycznych faktów z życia bardzo różnych gatunków zwierząt dowodzących ich magicznych wręcz umiejętności i potencjału inteligencji.
A co my wiemy o zdolności uczenia się, pamięci często odległych w czasie wydarzeń i wyuczonych reguł u zwierząt?
Wiemy, że zwierzęta podobnie jak my odczuwają ból, doznają radości i smutku. Dopiero w pierwszej połowie XX wieku rozwinęła się ETOLOGIA doświadczalna badająca zachowanie zwierząt i ich reakcje na bodźce.
Drugą dziedziną wiedzy, która umożliwiła nam dostęp do zjawisk zachodzących w mózgach zwierzęcych jest neurobiologia. Wyniki badań są zadziwiające. Przeczytamy tu o gołębiach, które można nauczyć zasad ortografii, o pszczołach, które… śnią, a nawet ośmiornicach wykazujących zdolność uczenia się.
Dowiemy się, że zwierzęta mają emocje, których my ludzie w ogóle nie znamy.
Czytając wypowiedzi uczonych, na których powołuje się autorka - badania nad zwierzętami są trudne, wymagają ogromnej cierpliwości i są najeżone pułapkami.
Weźmy np. walenie - (kaszaloty, humbaki) - te wspaniałe żyjące w głębinach oceanów zwierzęta troskliwie opiekują się swoimi potomstwem i robią to wspólnie pomagając matce. Wiedza ta w formie umiejętności jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Życie ich w zależności od płci jest absolutnie zróżnicowane. Samce żyją przez lata samotniczo, natomiast samice w dużych grupach sióstr, ciotek, babć i przyjaciółek opiekujących się soba nawzajem (głównie ochrona przed drapieżnikami) oraz cielętami, które w pierwszych latach życia pozostają przy powierzchni oceanu. Przy czym zachowania te nie są uwarunkowane genetycznie - one się tego pokoleniowo… uczą - porozumiewając się własnymi unikatowymi dźwiękami „klikania”. Małego tego - klany walenia posiadają swój specyficzny dialekt. A czy my ludzie nie tworzymy plemion o odrębnym języku - tworząc odrębne wspólnoty?
Czy to nie fascynujące?
Od arcyciekawych obyczajów waleni autorka przechodzi do psów i tutaj dopiero się dzieje…
Ale my tutaj się zatrzymajmy. W dalszej części książki są jeszcze przedziwne zachowania ptaków, a nawet najmądrzejszych owadów - pszczół.
Nie jest moim celem streszczenie tej jakże fascynującej i odkrywczej książki. Polecam - przeczytajcie ją sami - może z jeszcze większym szacunkiem i troską spojrzycie na świat zwierząt.
Kategorie